Nasz dziennik?
Opublikował/a mewho w dniu kwiecień 3, 2008
Hmmm…
Dziś to tj. 3 kwietnia zaszalałem, “a co niech bida widzi”. Kupiłem w ramach rozrywki “Nasz Dzienik” .
Nie powiem lektura bardzo ciekawa.
Oprócz tekstów odnoszących się do 3 rocznicy śmierci Jana Pawła II, co nie zaskoczyło mnie w ogóle. Zwróciłem uwagę na to co było “clue” wczorajszego dnia.
Tytuł na pierwszej stronie: Zabrakło 10 głosów.
I już się przestraszyłem, że źle zostały policzone głosy podczas głosowania w senacie nad wyrażeniem zgody na podpisanie przez wyższego stopniem bliźniaka, ustawy ratyfikującej. Już miałem się zdenerwować i wybuchnąć rzewnymi łzami, już rwałem koszulę na piersi krzycząc jak Rejtan nie pozwolę! Kiedy przeczytałem, że owszem zabrakło i jest tragedia, ale zabrakło 10 głosów aby nie przyjąć tej ustawy. I tu pojawił się znak zapytania ? Znak rósł i rósł. Aż w końcu stał się tak duży, że mogłem na niego odwiesić marynarkę. Czy my żyjemy w jakimś martiksie? Czy ja nie postrzegam świata właściwie? Czy kapitan żeglugi morskiej, który nawołuje w moim ukochanym radiu i na łamach Naszego Dziennika do wzięcia udziału w demonstracji w Stolycy, przeciw Unii i traktatowi, ma rację? I dlaczego nic, ale kompletnie nic z tego nie rozumiem?
Odwołałem się do klasyków. W “Farenheit 9/11″ Micheal Moore przedstawia teorię, według której łatwiej rządzi się przestraszonymi ludźmi. Ludźmi którzy mają widmo wroga przed sobą, a ich strach podsycany jest cały czas aby trzymać ich w gotowości do podjęcia akcji. “I to jest raz.”
A dwa to jeżdżąca karuzela prof. Roberta Nowaka nawołująca do gotowości bo nadchodzą Żydzi.
Jak już wiemy z “seksmisji”, raz i dwa to trzy a trzy oznacza tajemnicę. Ja po prostu kojarzę fakty.
Straszenie ludzi to sposób na kontrolowanie ich. I pewnie będzie on skuteczny jeszcze przez jakiś czas. Tylko co sie stanie jak przestaną się bać? Czy nie odwrócę się przeciw swemu Panu i jak wściekły pies, nie odgryzą mu ręki?
A co się stanie gdy Ojciec Dyrektor w końcu straci swoje wpływy zarówno u polityków jak i normalnych ludzi. W końcu słuchacze Radia “M”, do najmłodszych nie należą.
I tu nasunęła mi się jedyna rozsądna odpowiedź.
“Nic nie będzie. Będzie tak samo, albo jeszcze lepiej” (Franz Maurer “Psy”)
W końcu procent ludzi głupich jest dokładnie taki sam wśród profesorów, robotników budowlanych jak i dziennikarzy. Głupota nie wybiera i niestety czasem idzie w parze z inteligencją.
Można wierzyć że to słońce kręci się dookoła ziemi. Można uważać że Kopernik była kobietą.
Tylko po co?

